sobota, 11 października 2014

Babcia, żłobek, a może niania?

Większość z nas stanie kiedyś przed dylematem "z kim zostawić dziecko idąc do pracy?". Decyzja nie jest prosta i wbrew pozorom nie ma rozwiązania idealnego. Piszę ten post jako mama, która zostawiła 8-miesięczną Jagodę z babcią, jako wieloletnia niania, a aktualnie jako nauczycielka w przedszkolu z oddziałem żłobkowym, w którym spędzam większość czasu.



Babcia
Jeśli tylko mamy możliwość pozostawienia dziecka z babcią, wydaje się to wyjściem naturalnym. Pytanie jeszcze tylko z którą ;) Na ogół większym zaufaniem darzymy mamę swoją niż mamę męża, choć zdarzają się oczywiście sytuacje odwrotne. Zostawiając dziecko z babcią możemy mieć pewność, że będzie ono pod opieką osoby, która je kocha, która chce dla niego jak najlepiej i która da z siebie wszystko. Kolejnym plusem jest kwestia finansowa. Babcie zazwyczaj nie przyjmują wynagrodzenia za pozostawanie z naszą pociechą, albo jest to kwota symboliczna. Czy jest to więc idealne rozwiązanie dylematu pod tytułem z kim zostawić dziecko? Babcia, pomimo swej wielkiej miłości, ma też pewne wady. Możemy być niemal pewne, że nasze dziecko pod jej skrzydłami stanie się rozpuszczone. Taka już rola i natura babć, że wnuki trzeba rozpieszczać. Ze względu na swój wiek (w końcu babcia) nie będzie też raczej biegać z naszymi dzieciakami jak szalona, a jej poglądy na wychowanie, a nawet pomysły na zabawy mogą być niezgodne z naszymi.

Żłobek
Pozostawienie dziecka w żłobku budzi lęk wśród rodziców. Czy słusznie? Żłobek żłobkowi nierówny. Na pewno dane miejsce trzeba dobrze sprawdzić (o tym, jak wybrać i na co zwrócić uwagę innym razem). Zostawiając dziecko w żłobku możemy być pewni, że przyspieszy ono rozwojowo. Stanie się bardziej samodzielne, są duże szanse na to, że wcześniej zacznie mówić. Żłobek jest też rozwiązaniem stosunkowo tanim. Zwłaszcza, gdy mowa o żłobkach państwowych, nie prywatnych. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że nasze dziecko będzie tam jednym z wielu. Panie w żłobku nie będą miały dostatecznie dużo czasu, by biegać za naszą pociechą z łyżeczką zupki przez pół godziny, albo godzinami nosić na rękach, bo płacze. Kolejnym minusem żłobka są mnożące się tam choroby. Maluszki mają niską odporność, więc chodzenie do żłobka wiąże się z lawiną chorób, które przejdzie nasza pociecha.

Niania
Niektórzy uważają, że to wyjście pośrednie między babcią, a żłobkiem. Wybierając nianię zazwyczaj dokonujemy wyboru pomiędzy młodą dziewczyną niedoświadczoną lub z niewielkim doświadczeniem, ale za to ze świeżym podejściem, energią i głową pełną pomysłów, a starszą panią, która odchowała już swoje dzieci i może czasem zabraknie jej sił na bieganie po parku, ale za to będzie ciepła i troskliwa wobec naszego dziecka. Czy znalezienie dobrej niani jest trudne? Nie wiem, bo nie szukałam ;) Od swoich pracodawców wiem, że przede mną sprawdzali kilka kandydatek. Z pewnością większy wybór mamy w dużym mieście. Z kolei w małym większa jest szansa znaleźć nianię z polecenia, którą ktoś z naszych bliskich, czy znajomych zna osobiście. Decydując się na nianię wiemy, że będzie się ona koncentrować tylko na naszym dziecku, a nie na całej gromadzie. Minusem tego wyboru jest obawa, że nigdy nie wiemy, na jaką osobę trafimy i czy rzeczywiście ważne dla niej będzie nasze dziecko, czy jedynie pieniądze, które będzie dostawała za czas z nim spędzony. Jeśli już mowa o pieniądzach. Niania jest wyborem najdroższym. Jest to dla niej praca, za którą oczekuje takiego wynagrodzenia, z którego będzie mogła się utrzymać.

Zostaję w domu z dzieckiem
Z moich obserwacji wynika, że coraz więcej mam decyduje się zostać w domu z dzieckiem. O ile kilka/kilkanaście lat temu, większość kobiet wracała do pracy zaraz po macierzyńskim, o tyle dziś znów duża część decyduje się swój powrót do pracy odwlec nieco w czasie.

Czy istnieje idealne wyjście z sytuacji "z kim zostawić dziecko?". Nie. Każda z nas musi przemyśleć na czym najbardziej jej zależy, a także na które rozwiązanie po prostu ją stać. Z kimkolwiek nie zostawimy maluszka i tak będziemy tęsknić ;)

4 komentarze:

  1. Poproszę ten post o kryteriach przy wybieraniu żłobka. Będzie bardzo pomocny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na samą myśl o powrocie do pracy dostaję palipitacji serca. Do tej pory byłam pewna, że mlodszy synek kiedy starszy pójdzie do przedszkola zostanie ze swoją babcią, a moją teściową. Byłoby to najlepsze rozwiązanie, ponieważ mieszka z nami. Niestety, a może właśnie stety miałam okazję i mam nadal obserwowac teściową jak zajmuje się swoimi wnukami, dziecmi swojej córki i wiem na 100%, że swojego nigdy przenigdy z nią nie zostawię. Jest to już starsza kobieta i niestety widac, że nie ma juz siły na "użeranie" się z dziecmi. 1,5 dziecko prawie cały czas na dworze siedzi skrępowane we wózku bo jej się nie chce za nim biegac, a kiedy marudzi jest zapychane paluszkami albo chlebem oO. Mogłabym podac jeszcze milion pięcset innych przykładów ale niestety nie mam na to czasu. Tak czy inaczej nie wiem jeszcze co zrobię ze swoim młodszym synkiem ale najbliższa jest mi opcja pozostania z nim w domu ewentualnie znalezienia kogos zaufanego do opieki i będzie to raczej ktoś młody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie dowód na to, że babcia nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Życzę znalezienia wspaniałej niani. Bo takie naprawdę istnieją :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...