czwartek, 7 sierpnia 2014

O wybieraniu imion dla dzieci

Wybór imienia. Wydawać by się mogło, że to nic trudnego. Każdy ma jakieś preferencje i listę imion, która mu się zwyczajnie podoba. Ale. Nie jest to przecież decyzja błaha. Imię wybieramy na całe życie (pewnie wielu z Was nie wie, ale można je zmienić w czasie pół roku od nadania) i to nasze dziecko będzie się z dumą przedstawiać lub spuszczać głowę. U nas akurat decyzja nie była szczególnie ciężka, ale mam koleżanki, które bardzo długo nie mogły się na nic zdecydować, a im dłużej myślały nad imieniem idealnym, tym większy miały w głowie mętlik. Dlatego dziś trochę o wyborze imion.

Imię popularne, czy niszowe?
Wielu z nas przy wyborze imienia kieruje się jego popularnością. Duża część osób wybiera imiona, które aktualnie są "na topie". Inni chcą się od tego odciąć i nadać dziecku imię, które nie będzie się powtarzało w klasie kilkakrotnie.
W 2013 roku najczęściej nadawanymi imionami dla dziewczynek były: Lena, Julia, Zuzanna, Maja, Zofia, Amelia, Hanna, Aleksandra, Wiktoria i Natalia. Jeśli chodzi o imiona męskie najwięcej urodziło się Jakubów, Kacprów, Filipów, Szymonów, Janów, Antonich, Michałów, Wojciechów, Mateuszów i Bartoszów. https://www.msw.gov.pl/pl/aktualnosci/11689,Lena-i-Jakub-to-najpopularniejsze-imiona-mijajacego-roku.html

Imię pasujące do nazwiska
Bardzo często rodzice wybierając imię dbają o to, by pasowało ono do ich nazwiska. Pewne połączenia mogą brzmieć dziwnie lub śmiesznie. Niestety, w przypadku dziewczynek (rzadko chłopców) idealnie dopasowane do nazwiska imię będzie noszone tylko przez około 1/4 życia. Czy jest więc sens takiego dopasowywania? Uważam, że tak. Okres, w którym dziecko może być najbardziej szykanowane ze względu na swoje imię to czas szkolny.

Imię pasujące do imion rodzeństwa
Szczerze mówiąc nad tą kwestią nie zastanawiałam się aż do czasu, kiedy na profilu mojej koleżanki, wybuchła dyskusja na temat imienia dla drugiego dziecka. Część osób uważała, że jeśli starsze dziecko nosi imię ze szczytu listy popularności, to imię dla drugiego też powinno być z pierwszej dziesiątki. I z tym osobiście się nie zgadzam. Ale już z tym, że imiona powinny być podobnego pochodzenia, tak. Połączenia typu Ziemowit i Jessica (albo co gorsza Dżesika) albo Stanisław i Olivier mało do siebie pasują.

Pochodzenie imion
Wielu rodzicom zależy na tym, by imię miało konkretne pochodzenie, np. korzenie starosłowiańskie  (Ziemiowit, Dobrawa itp.), wschodnie (Igor, Natasza, Borys), amerykańskie (Kevin, Alan, Jessica), czy skandynawskie (Olaf, Dagmara). Do łask wracają imiona retro (naszych dziadków), takie jak Stanisław, Antonii, Franciszek, Stefania, Helena oraz imiona vintage (pokolenia naszych rodziców), jak Barbara, Krystyna, Jerzy, Ryszard..

Chwilowa moda, fascynacja
Niektórzy wybierają imiona pod wpływem chwili. Serialu, który akurat się ogląda, piosenkarza, którego się słucha. Stąd lata, w których popularne były imiona jak Britney, czy Pamela. Nadawania imion pod wpływem chwilowej mody na coś zazwyczaj najbardziej się żałuje. Serial odchodzi w zapomnienie, imię zostaje na zawsze.

Imiona, które kojarzą się nam z konkretnymi osobami
To chyba najczęstszy motyw wyboru imienia. Jakieś imię wpada nam do głowy i zaraz myślimy kogo o tym imieniu znamy, czy go lubimy czy nie, czy cechy osób o tym imieniu się pokrywają i czy nam one odpowiadają. Stąd też temat częstych żartów nauczycieli, którzy mówią, że ciężko im wybrać jakieś imię, bo każde kojarzy im się z jakimś uczniem :)

Znaczenia imion
Niektórzy wybierając imię dla dziecka zapoznają się dokładnie z jego opisem. Podobno imię predysponuje nas do posiadania pewnych cech charakteru, które są wspólne dla osób je noszących.

Zdrobnienia
Dla wielu osób ważne jest, żeby imię posiadało swoje zdrobnienie. Ciężko przecież 3-letnie dziecko nazywać tak samo jak 50-latka. Problemy pojawiają się przy imionach, które ciężko zdrobnić. Ale od czego jest kreatywność rodziców? :)

Jak my wybieraliśmy imię?
Skąd imię Jagoda? Wybór wcale nie był łatwy. O ile imię dla chłopca było ustalone jeszcze przed rozpoczęciem starań, o tyle w kwestii imienia dla dziewczynki nie było zgodności, a liczba pomysłów na nie wciąż rosła. Nie chciałam, żeby było to imię ze szczytu listy popularności (dlatego odrzuciłam Zofię, choć imię to marzyło mi się od lat, zanim jeszcze w ogóle stało się popularne), ale też nie chciałam, żeby było dziwaczne i rzadko spotykane. O imieniu Jagoda nie myślałam nigdy. Raz w drodze na uczelnię wpadło mi do głowy, sama nie wiem skąd. Podzieliłam się tą propozycją z mężem, później z rodzicami i siostrą. Imię wszystkim się spodobało i tak już zostało :)


A czym Wy kierowaliście się wybierając imiona dla swoich maluszków? Wybór był łatwy, czy zastanawialiście się godzinami nad najpiękniejszym imieniem?

I jeszcze na koniec tekst powtarzany zawsze przez mojego proboszcza. "Rodzice wybrali nam najpiękniejsze imiona". Jakiekolwiek by one nie były, dla nich były one najbardziej odpowiednie :)

7 komentarzy:

  1. Puenta jest fantastyczna! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis! Co ciekawe, właśnie dzisiaj rozmawiałam z sąsiadką o wyborze imion dla dzieci :). Krzysiek miał być początkowo Jasiem, dopiero pod koniec ciąży wpadłam na imię Krzysztof. Aczkolwiek do samego porodu nie mieliśmy pewności. I skończyło się tak, że kiedy Krzyś się urodził to po prostu wiedzieliśmy, że musi być Krzysiem. Moim zdaniem po dziecku widać czy dane imię do niego pasuje ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas w grę wchodziły dwa imiona dla dziewczynki: Zośka i Marianna. Mąż stwierdził, że Zosiek jest już dużo i że w przyszłości na pewno będą na nią wołali: "Zosia samosia" :D więc została Marianna... Mania, Mańcia, Maniusia, Maniuchna... i mogłabym tak jeszcze wymyślać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas w grę wchodziły dwa imiona dla dziewczynki: Zośka i Marianna. Mąż stwierdził, że Zosiek jest już dużo i że w przyszłości na pewno będą na nią wołali: "Zosia samosia" :D więc została Marianna... Mania, Mańcia, Maniusia, Maniuchna... i mogłabym tak jeszcze wymyślać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas w grę wchodziły dwa imiona dla dziewczynki: Zośka i Marianna. Mąż stwierdził, że Zosiek jest już dużo i że w przyszłości na pewno będą na nią wołali: "Zosia samosia" :D więc została Marianna... Mania, Mańcia, Maniusia, Maniuchna... i mogłabym tak jeszcze wymyślać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy Jagodowa Mama wychowuje swoje dziecko w duchu modnego dziś "gender"?Często na blogu o dziewczynce pojawiają się określenia typu Jagódek, Jagodek, a one kojarzą się iście męsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to nic wspólnego z filozofią gender. Po prostu jedne ze zdrobnień, które wpadły mi do głowy.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...