Czas na ulubieńców kolejnego miesiąca. Macie ochotę na trochę inspiracji? :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawa. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 czerwca 2016
wtorek, 26 kwietnia 2016
Czy wolno nam zwracać uwagę cudzym dzieciom?
Pytanie zadane w tytule wzbudza sporo kontrowersji. Czy wolno nam reagować na zachowania innych dzieci, a jeśli tak to kiedy i w jakich sytuacjach? I druga strona medalu, jak my się czujemy, kiedy ktoś zwraca uwagę naszemu dziecku? Najpierw kilka moich przemyśleń, a później zapraszam Was do dyskusji.
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Poszukaj i znajdź - seria książeczek, którą gorąco polecamy
Jagoda ma bardzo dużo książek. Do jednych zagląda często, do innych wcale lub prawie wcale. Mamy ukochaną serię książeczek, którą stale poszerzamy o nowe tytuły. Każda z książeczek jest u nas hitem. To seria "Poszukaj i znajdź" wydawnictwa Olesiejuk.
piątek, 11 marca 2016
Drugie życie starego domku dla lalek
W ostatnim czasie obserwowałam coraz większe zainteresowanie Jagody lalkami, pluszakami i figurkami. Chętnie wciela się w ich mamusię albo odgrywa za nich role. Pomyślałam, że bardzo ucieszyłaby się z domku dla lalek. To prezent, który planuję na przyszłą gwiazdkę. Do gwiazdki jeszcze daleko. Kupić teraz? Poczekać? Wtedy przypomniałam sobie o starym domku dla lalek, który miałyśmy z siostrą.
czwartek, 11 lutego 2016
Życie z dwulatką
Wciąż krążę jeszcze przy temacie drugich urodzin Jagody. Co miesiąc staram się Wam pisać jakie nowe umiejętności posiadła moja córeczka. Dziś przyszedł czas na podsumowanie. Co potrafi moja dwulatka? Co lubi?
niedziela, 7 lutego 2016
Drugie urodzinki Jagódki
poniedziałek, 4 stycznia 2016
22 i 23 miesiąc życia. Nasz listopad i grudzień
Za nami kolejne dwa miesiące. Niestety, wypełnione chorowaniem Jagódki i bolesnym przebijaniem się trójek. Choroby i krótkie dni nie sprzyjały radości. Na szczęście na ratunek przyszedł grudzień ze swoją magiczną atmosferą i przygotowaniami do świąt.
piątek, 27 listopada 2015
Nasze inspiracje prezentowe
Wpis na Waszą wyraźną prośbę. Na co stawiamy w tym roku? Od dłuższego już czasu pozostajemy wierne drewnianym zabawkom o prostym designie. Będzie drewniana kuchnia i drewniane owoce i warzywa, co w tym roku stanowi gwóźdź gwiazdkowego programu. Jagoda ostatnio wykazuje ogromne zainteresowanie kuchennymi sprawami ;) Będą puzzle i układanki. Miała być lalka Metoo, ale to ja nie mogłam wytrzymać i.. jest już :) Będzie też trochę "narzędzi" do działalności plastycznej.
niedziela, 15 listopada 2015
Babski weekend
Dawno nie miałam tak przyjemnego weekendu pomimo, że walczę z chorobą. Serio! Może właśnie to, że musimy zostać w domu i nie musimy ogarniać wszystkich innych spraw, jak zakupy czy umówione wizyty, sprawiło, że korzystamy z tego weekendu na maksa!
piątek, 23 października 2015
czwartek, 19 lutego 2015
O książce innej niż wszystkie
Mamy sporo książek. Książki do czytania przez rodziców lub ciocię, których Jagoda nie dostaje do ręki z powodu jej destruktywnych zapędów. Książki do oglądania przez Jagódkę (czytaj do rzucania, gryzienia, wyginania, rozrywania i wszystkiego co przyjdzie jej do głowy), których kondycja pozostawia wiele do życzenia. I jedną książkę, która potrafi zainteresować Jagodę przez czas dłuższy niż minutę. Przy której razem się bawimy, śmiejemy i uczymy.
niedziela, 7 grudnia 2014
Mikołajki niemowlaka
Czy warto coś organizować, wychodzić, jeździć skoro nasze dziecko i tak nie będzie tego pamiętać? Warto, żeby dostarczać mu nowych wrażeń. Tak samo, jak dbamy o rozwój naszego dziecka podając mu wartościowe posiłki, czy kupując/robiąc edukacyjne zabawki, tak samo pozytywnie wpływamy na nie stwarzając sytuacje będące dla naszej pociechy nowym doświadczeniem.
czwartek, 4 września 2014
W co się bawić, w co się bawić?
Jakiś czas temu zostałam poproszona przez jedną z Was o napisanie, w co bawimy się z Jagodą. I ciężko było mi się zabrać do tej notki. Temat niby banalny, bo przecież bawimy się codziennie. Tylko właściwie w co? Naszą zabawą są zazwyczaj codzienne czynności. Zmiana pieluszki, przebieranie, siedzenie na kolanach. Przy odrobienie dobrej chęci wszystko zamienia się w zabawę. Przy zmianie pieluszki najczęściej bawimy się stópkami. Łaskotanie, całowanie, przesuwanie palcami po nóżkach, dmuchanie na stópki. Wszystko to, dla takiego maleństwa jest już zabawą. Wykorzystujmy takie chwile :)
piątek, 13 czerwca 2014
Nasze must have pierwszych 4 miesięcy
Czas biegnie nieubłaganie. Z dumą patrzę, jak moja kruszynka, z leżącego, jak je zostawiłam berbecia, zmienia się w zmieniającą pozycje i coraz bardziej ciekawą świata dziewczynkę.
Przez te pierwsze 4 miesiące było wiele rzeczy ułatwiających nam życie. Nie napiszę tu o przedmiotach typu laktator, chusteczki nawilżane, czy wózek, bo to niezbędniki. Wspomnę o kilku "gadżetach", które nie są konieczne, ale niezmiernie ułatwiły nam pierwsze wspólne cztery miesiące.
1. Poduszka do karmienia
Ze szpitala wróciłam z bolącym kręgosłupem. Jagodę karmiło mi się źle, a przy tym była cycozwisem i uwielbiała spędzać godziny przy piersi. Zastanawiałam się, czy kupować, czy na pewno tej firmy. Bo przecież można się bez tego obejść, a wydatków było wiele. Nie żałuje ani złotówki. Z poduszki korzystamy przy każdym karmieniu. Przydaje się także, gdy kładziemy Jagodzię na brzuszku. Firma Motherhood już kolejny raz spełniła moje oczekiwania.
2. Pieluszka do szerokiego pieluszkowania
Jagoda nie jest odosobniona. Wiele maluszków ma problemy z dysplazją bioder. Mamy, które musiały szeroko pieluszkować wiedzą, jakie jest to niewygodne. Ortopeda leczący Jagodę polecił nam zakup usztywnianej flanelowej pieluszki. Zakładana szybko pod ubranie lub na wierzch (my zawsze zakładaliśmy na wierzch, żeby nie drażniła małej). Zapinana na rzepy. Regulowana. Zdecydowanie polecamy! (My posiadałyśmy wzór w różowe serduszka).
3. Monitor oddechu
Jako mama przewrażliwiona nie wyobrażałam sobie, by go nie zakupić. To on pozwalał mi spać spokojnie w nocy. Monitorka używamy także w ciągu dnia. Zdecydowaliśmy się na mobilny monitor Snuza montowany przy pieluszce. Dzięki temu wiedziałam, że moje dziecko jest monitorowane cały czas, nie tylko w łóżeczku.
4. Kroplomierz
Jagoda od początku przyjmowała sporo leków. Trochę na kolki, trochę na ulewanie. Pojedyncze kropelki otrzymywała na łyżeczce jednak kiedy trzeba było podać już kilka mililitrów kroplomierz sprawdzał się świetnie! Umożliwia odmierzenie odpowiedniej ilości leku i aplikację bezpośrednio do buzi.
5. Karulelka i mata edukacyjna
Dwie rzeczy, które choć na trochę zajmują uwagę naszej córeczki. Przy karuzelce zasypia każdego wieczoru. Wiszące na macie zabawki nadal stymulują ją do aktywności. I maty i karuzele są różne. Uważam jednak, że warto zainwestować. My jesteśmy niezmiernie zadowoleni z wyboru dlatego polecamy produkty firmy Tiny Love.
Tak, jak napisałam wcześniej, bez każdej z tej rzeczy moglibyśmy żyć. Ale o ile trudniej, dłużej, czy mniej przyjemnie by było ;)
Post nie jest postem sponsorowanym. Polecamy Wam to, co u nas się sprawdziło. Jako przyszła mama ze wszystkich stron byłam zasypywana reklamami produktów, które "muszę mieć". Okazuje się, że nie wszystkie był nam przydatne. Te, które się sprawdziły polecamy dalej :)
Przez te pierwsze 4 miesiące było wiele rzeczy ułatwiających nam życie. Nie napiszę tu o przedmiotach typu laktator, chusteczki nawilżane, czy wózek, bo to niezbędniki. Wspomnę o kilku "gadżetach", które nie są konieczne, ale niezmiernie ułatwiły nam pierwsze wspólne cztery miesiące.
1. Poduszka do karmienia
Ze szpitala wróciłam z bolącym kręgosłupem. Jagodę karmiło mi się źle, a przy tym była cycozwisem i uwielbiała spędzać godziny przy piersi. Zastanawiałam się, czy kupować, czy na pewno tej firmy. Bo przecież można się bez tego obejść, a wydatków było wiele. Nie żałuje ani złotówki. Z poduszki korzystamy przy każdym karmieniu. Przydaje się także, gdy kładziemy Jagodzię na brzuszku. Firma Motherhood już kolejny raz spełniła moje oczekiwania.
2. Pieluszka do szerokiego pieluszkowania
Jagoda nie jest odosobniona. Wiele maluszków ma problemy z dysplazją bioder. Mamy, które musiały szeroko pieluszkować wiedzą, jakie jest to niewygodne. Ortopeda leczący Jagodę polecił nam zakup usztywnianej flanelowej pieluszki. Zakładana szybko pod ubranie lub na wierzch (my zawsze zakładaliśmy na wierzch, żeby nie drażniła małej). Zapinana na rzepy. Regulowana. Zdecydowanie polecamy! (My posiadałyśmy wzór w różowe serduszka).
3. Monitor oddechu
Jako mama przewrażliwiona nie wyobrażałam sobie, by go nie zakupić. To on pozwalał mi spać spokojnie w nocy. Monitorka używamy także w ciągu dnia. Zdecydowaliśmy się na mobilny monitor Snuza montowany przy pieluszce. Dzięki temu wiedziałam, że moje dziecko jest monitorowane cały czas, nie tylko w łóżeczku.
4. Kroplomierz
Jagoda od początku przyjmowała sporo leków. Trochę na kolki, trochę na ulewanie. Pojedyncze kropelki otrzymywała na łyżeczce jednak kiedy trzeba było podać już kilka mililitrów kroplomierz sprawdzał się świetnie! Umożliwia odmierzenie odpowiedniej ilości leku i aplikację bezpośrednio do buzi.
5. Karulelka i mata edukacyjna
Dwie rzeczy, które choć na trochę zajmują uwagę naszej córeczki. Przy karuzelce zasypia każdego wieczoru. Wiszące na macie zabawki nadal stymulują ją do aktywności. I maty i karuzele są różne. Uważam jednak, że warto zainwestować. My jesteśmy niezmiernie zadowoleni z wyboru dlatego polecamy produkty firmy Tiny Love.
Post nie jest postem sponsorowanym. Polecamy Wam to, co u nas się sprawdziło. Jako przyszła mama ze wszystkich stron byłam zasypywana reklamami produktów, które "muszę mieć". Okazuje się, że nie wszystkie był nam przydatne. Te, które się sprawdziły polecamy dalej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















