piątek, 30 stycznia 2015

Sto lat, sto lat!

Czy będę banalna, gdy powiem, że ten rok minął jak jeden dzień? No, może nie jak dzień, ale jak miesiąc. Naprawdę nie wiem kiedy moja córeczka, z leżącej i opatulonej laleczki, stała się biegającym dzieckiem, ze swoimi humorami i upodobaniami.

O tym, jaki był ten rok, nie będę pisać. Kto śledził naszego bloga ma ogólny zarys tego, jak toczyło się nasze życie. Wpis będzie o Jagodzie, o tym, jaka teraz jest i co lubi.
 


 Ulubiona czynność Jagody? Chodzenie! Bez dwóch zdań! Moja córeczka chce być w ciągłym ruchu, zajrzeć wszędzie, gdzie to tylko możliwe. Sama otwiera sobie drzwi i wycofuje się, żeby przez nie przejść. Zagląda w każdy kąt, do każdej szafki. Wszystko musi otworzyć, dotknąć. I nie przesadzę, kiedy powiem, że nie mogę jej spuścić z oka ani na chwilę.

Najbardziej lubi się bawić ze swoim pieskiem. Bierze w rękę jego zabawkę i biega z nią po całym domu, co chwilę oglądając się, czy Zefirek ją goni :)

Jagódka kocha muzykę. W każdej postaci. Zaczyna tańczyć, gdy usłyszy melodię. Lubi słuchać piosenek. Bardzo interesują ją instrumenty, również takie proste, zrobione przeze mnie (np. grzechotki - ryż w pojemnikach po Actimelach). Biega z nimi i porusza rytmicznie, by wydawały dźwięki. Dwa dni temu na sali do terapii SI spośród wielu świetnych zabawek, wybrała sobie mini tamburyno i nie chciała się z nim rozstać ani na chwilę.

Ma trochę ulubionych zabawek. Znajdują się wśród nich foremki z Ikei, z których można zbudować wieżę, albo wkładać je jedna w drugą. Lubi puzzle (i papierowe i drewniane). Oczywiście nie układa ich jeszcze, ale lubi je oglądać, przekładać w rączkach i przenosić. Bardzo lubi zabawki, które wydają dźwięki, jak np. Garnuszek na klocuszek, który dodatkowo zawiera klocki, w różnych kształtach, również świetnie nadające się do przenoszenia i rzucania. Ostatnio lubi też wkładać klocki z dziurką w środku na pałąk i tworzyć z nich wieżę (również Ikea). Hitem niezmienne są książeczki. Niestety większość z nich jest w opłakanym stanie, ale ile radości z rozdzierania stron i wyginania we wszystkie strony.

Najlepszymi zabawkami są oczywiście przedmioty codziennego użytku. Królują klamerki. Fajnie bawi się też magnesami z lodówki, butelkami z wodą, a nawet owocami. Hitem u nas są też plastykowe bombki, które zachowują się prawie jak piłka. Uwielbia też skaczące piłeczki kauczukowe.

Ostatnimi czasy Jagoda lubi przeglądać się w lustrze. Stroi do dziewczynki po drugiej stronie różne minki, śmieje się do niej, a także mówi w swoim języku. Od kilku dni zauważyłam, że zaczęła mówić, ale całkowicie po swojemu. Nie powtarza po mnie, ale mówi coś sama do siebie. Ze słów brzmiących po polsku potrafi powiedzieć mama, baba, dada, tata, lala, ale nie łączy wypowiadanych słów z osobami, czy rzeczami i robi to w różnych sytuacjach. Potrafi podać rączkę, zrobić papa, bić brawo, czy pokazać jaka jest duża.

Jeśli chodzi o jej gusta kulinarne, aktualnie na pierwszym planie (po długiej niechęci) znów jest mleko (niestety teraz już tylko modyfikowane). Lubi je zarówno pić jak i jeść kaszki na nim przygotowane. Bardzo lubi też uczestniczyć w posiłkach. Dbamy o to, by również wtedy coś dostawała. Nie potrafi jeszcze jeść sama, biorąc coś do rączki, lub samodzielnie odgryzać (np. kawałka biszkopta). Jedzenie dawane do ręki traktuje bardziej jako zabawkę.

Noce zazwyczaj przesypia ładnie, z jedną lub dwoma pobudkami na mleko. W międzyczasie mają miejsce, krótkie pobudki kiedy wystarczy dać jej smoczka i przytulankę, by zasnęła ponownie. W ciągu dnia śpi już tylko jeden raz.

Choć dużo się uśmiecha, w głos śmieje się niewiele. Coś musi ją naprawdę bardzo rozbawić. Jest też strasznym histerykiem. Kilka razy dziennie demonstruje swoje niezadowolenie rzucając się na ziemię, tupiąc nogami lub histerycznie płacząc. Pomimo, że nie ulegamy, histerie są nadal jej sposobem pokazywania, jak bardzo czegoś chce lub jak bardzo jej się coś nie podoba.

Taka jest nasza Jagoda. Dla mnie niesamowita w każdym swoim centymetrze. Każdego dnia mnie czymś zaskakuje. Patrzę na nią, na to jaka jest już mądra i duża i po raz setny danego dnia zastanawiam się, kiedy ten czas minął ;)

Specjalnie dla Was - Jagódka rok temu i dziś





 

 




 

13 komentarzy:

  1. 100 lat 100 lat dla Jagodki i spełnienia marzeń! :) Moglabys napisać gdzie zdiagnozowali te zaburzenie u Twojej córeczki i jak ono się objawia? Bo mam pewne podejrzenia co do mojego dziecka, ale nie jestem ekspertem :( Wg tego co napisalas to Jagoda chyba prawidłowo się rozwija :) ale Ty wiesz najlepiej w końcu jesteś jej mamą i przy tym pedagogiem :) Pozdrawiam :) Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zdiagnozowała nas pani Anita Adamczak. Jak chcesz podaj maila to napiszę, co nas niepokoiło :)

      Usuń
  2. Franek również dołącza się do życzeń ;) Dopiero po zdjęciach widać jak czas szybko leci

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ja dobrze widzę ze Jagodzia ma paputki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jedyne butki jakich Jagoda nie ściąga :)

      Usuń
  4. Uwaga na puzzle podłogowe, mogą być toksyczne. W necie dużo info na ten temat. Ja swoje wyrzucilam bo nie miały atestU.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czytałam, ale nie chcę się dać zwariować. No i przede wszystkim nie chcę, żeby mała na zimnej podłodze siedziała.

      Usuń
  5. Uwaga na puzzle podłogowe, mogą być toksyczne. W necie dużo info na ten temat. Ja swoje wyrzucilam bo nie miały atestU.

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/%C5%9Bmiertelne-szczepionki-obowi%C4%85zkowe-polka-ujawnia-%C5%9Bwiatowy-przekr%C4%99t-farmaceutyczny
    Aga a co Ty na to? ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam już jakiś czas temu (publikowałam nawet na naszym profilu). Czeka nas niebawem MMR. Na razie na pewno nie będziemy szczepić. Za dużo u Jagody niewiadomych jeśli chodzi o układ nerwowy.

      Usuń
  7. My chyba też się wycofamy z kilku ;/ to jest jakieś nieporozumienie, żeby w naszych czasach takie wały robili i nikt z tym nic nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. I jeszcze do tego zmuszają :/ Ja prawdopodobnie będę szczepić, tylko później. Wszystkie szczepienia na razie miałyśmy planowo. A Wy z czego chcecie zrezygnować?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...