poniedziałek, 15 grudnia 2014

Przeprowadzka z dzieckiem

Nie jestem fanką pakowania, a co dopiero przeprowadzek. Przeprowadzka jest straszna, przeprowadzka z dzieckiem jeszcze gorsza, przeprowadzka z dzieckiem w mrozie.. katastrofa ;) Właśnie takich przenosin dokonaliśmy ostatniego dnia listopada.

Na zdjęciu u babci - stały punkt w naszym życiu :)


Mając dziecko nie wystarczy nam przewiezienie materaca, by móc już mieszkać "na nowym". Potrzebne jest niemal wszystko - łóżeczko, kocyki, pościel, jedzenie, butelki, miseczki, mleko modyfikowane, kosmetyki, ubranka, pieluszki, ... Każda z mam wie, że lista jest długa. W związku z czym przeprowadzka musiała mieć miejsce w ciągu jednego dnia.

Dziecko, nawet małe, zdaje sobie sprawę z nowej sytuacji i nowego miejsca. Warto jak najbardziej ułatwić mu zaklimatyzowanie się w ciągu pierwszych dni. Przynosząc Jagodę do (prowizorycznie) urządzonego mieszkania najpierw pokazałam jej każdy kąt opowiadając, co to za pomieszczenie i co w nim będziemy robić.

Przeprowadzka nie jest dobrym momentem na inne wielkie zmiany w życiu. Nie próbujmy wtedy odpieluchować dziecka albo nauczyć je samodzielnego jedzenia. My stanęliśmy przed dylematem: Jagoda nadal śpi z nami w jednym pokoju albo otrzymuje własny. Zdecydowałam, że na własny pokój przyjdzie jeszcze czas, nie chcąc utrudniać jej i tak trudnego momentu.

Pierwsze noce w nowym mieszkaniu nie należały do łatwych. Jagoda często budziła się z płaczem, była niespokojna. Zadbałam o to, żeby łóżeczko, jego wystrój, a nawet temperatura w pokoju była zbliżona do tej znanej już córce. Po kilku nocach sen w miarę się unormował.

Może nie taki diabeł straszny.. Trzeba było kolejny raz zorganizować się od nowa i choć jestem przyzwyczajona do wynajmu, zorganizowanie się z dzieckiem i wzięcie pod uwagę wszystkich jego potrzeb i przyzwyczajeń, stanowi nie lada wyzwanie!


2 komentarze:

  1. u nas też babcia to stały punkt! życia bez niej sobie nie wyobrażam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...