sobota, 7 marca 2015

13 miesiąc życia. Nasz luty.

13 miesiąc życia był przełomem. Wreszcie jakiś zalążek komunikacji! :)



"Aaaa" i wskazywanie paluszkiem na to, co Jagoda chce teraz, natychmiast. Są pierwsze próby komunikacji :) Podobnie też Jagoda pokazuje kiedy chce, żeby jej coś nazwać.

W kwestii mówienia jesteśmy na etapie, że wszyscy i wszystko jest nazywane "mama".  Kilka razy zdarzyło się Jagodzie powiedzieć nie.

Choć Jagoda nie mówi widzę, że wiele rzeczy rozumie. Przychodzi zawołana, przynosi poproszona różne rzeczy. Widać pewne jej przyzwyczajenia. Pamięta też miejsce różnych rzeczy i np. przestawione gdzie indziej zabawki zanosi na miejsce, w którym zwykle stoją. W książeczkach coraz częściej właściwie pokazuje daną rzecz.

Ruchowo wciąż posuwamy się do przodu. A właściwie coraz częściej do tyłu, bo Jagoda chodzi sobie w tył ku przerażeniu mamy starającej się usuwać przeszkody spod nóg. Fajną zabawą stało się też bieganie wokół ławy.. Jagódka wchodzi też na coraz wyższy poziom w tańcu. Ruchy bioderek, obroty, fikuśne pozy. Naprawdę miło na nią popatrzeć :)

Na koniec kilka zdjęć z minionego miesiąca :)











6 komentarzy:

  1. Witam, poczytaj czasami Twój blog i fb i się zastanawiam dlaczego czasami taka bardzo dramatyzujesz na temat rozwoju swojej córki? Opisujac ja wyżej to według mnie rozwija się ponad przeciętne dziecko, więc nie kumam Twoich rozterek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie był jakiś dramatyzm, bo nie kojarzę? W wieku 3-6 miesięcy była mocno do tyłu jeśli chodzi o rozwój, ale teraz już jest ok. Mamy też problemy z integracją sensoryczną, co przekłada się głównie na problemy z jedzeniem, ale nie z rozwojem, zwłaszcza motorycznym.

      Usuń
  2. Jaka jeszcze piękna u was zima była. U nas już od dawna śniegu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku lutego było trochę śniegu przez 2 dni. Też u nas zima marna była :(

      Usuń
  3. To pierwsze zdjęcie z pchaczem jest mega! Mina Jagody powalająca:-)
    Dla chłopców też są takie cuda? (O pchacz mi chodzi:-)
    Pozdrawiam
    Linka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linko, pchaczy całe mnóstwo, dla chłopców także (choć nie takie śliczne wózeczki, tylko bardziej samochodziki, czy wózki na klocki z rączką). Polecam drewniane, ale z gumowymi osłonkami na kołach. Inne mogą rysować panele i hałasują.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...