niedziela, 16 marca 2014

Deszczowy weekend

Oj, ciężki był dla Jagodka ten weekend. Wyjątkowo płaczliwy i marudny. W dodatku pogoda utrudniała wyjście z domu. W sobotę, po przepłakanym całym ranku, wybrałyśmy się na 20-minutowy spacer, dziś zamiast spaceru były otwarte drzwi na werandzie. Zastanawia mnie czy marudzenia Jagody to wynik pogody, czwartkowego szczepienia, kolejnego skoku rozwojowego? Ratowały nas trochę nowo otrzymane (wcześniejsze prezenty na chrzest) karuzela i mata edukacyjna. Dziś dodatkową atrakcją dla naszej małej były odwiedziny jej pierwszej koleżanki Antosi.

 Mała wymiana. Ja z Antośką i Monia z Jagodkiem.

 Jagodek podczas oszukiwania - wietrzenia w pokoju. Nabrać się nie dała, musiałyśmy wyjść na werandę.

Zefirek tęsknie patrzący przez okno.

3 komentarze:

  1. Zefirek boski! :D



    PS. Obrażę się jeśli nie usuniesz weryfikacji obrazkowej przy wpisywaniu komentarzu. Tyle roboty z tym... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że takową mam, bo ode mnie nie żąda :P

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...