sobota, 8 marca 2014

Piersi na sprzedaż

Od chwili pierwszego przyłożenia małej do piersi mam wrażenie, że nie są już one moje. Są całego świata!
Część ciała, która zawsze kojarzyła mi się z intymnością, stała się czymś, co nie ma z nią już nic wspólnego.
Okej, Jagoda pije z piersi. Była to moja świadoma decyzja. I wtedy jeszcze myślałam, że nie będę karmić przy innych osobach, że będę się gdzieś zaszywać z córeczką, z dala od oczu wszystkich. Ale nie wyszło. Najpierw w szpitalu karmienie na oczach współlokatorki i położnych. A później przyszedł nawał i poczułam, że moje piersi nie są już moje. Zmieniały się położne i każda z nich przychodziła, oglądała, masowała, wyciskała. Oczywiście jestem im za to wdzięczna. Ale z drugiej strony poczułam, że coś straciłam, że moje piersi już nigdy nie staną się dla mnie intymną częścią ciała.
Później wróciłam do domu. Początkowo karmiłam tylko przy mężu i mamie. Później też przy tacie i siostrze. Następnie również przy teściach. Później już po prostu karmiłam. Nawet w poczekalni u lekarza, choć wcześniej wydawało mi się, że nigdy czegoś takiego nie zrobię.
Karmię piersią nieco ponad 5 tygodni. Krótko. A tak wiele zmieniło to w mojej głowie. Czuję się tak, jakby moje piersi były jedynie pojemnikiem na mleko. Jakby, niczym dom wystawiony na sprzedaż, były wystawione na oczy wszystkich. Czy i Wam towarzyszyły w czasie karmienia takie myśli?

6 komentarzy:

  1. Ja nadal karmię Krzysia, o wiele mniej pewnie niż Ty teraz Jagode, ale pamiętam, że na początku też myślałam o swoich piersiach w ten sposób. Pocieszę Cię,że to mija i zaraz wrócą do swojej "starej funkcji" ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie łudzę się, że to minie ;)

      Usuń
  2. Ja też miałam takie odczucia, jednak mi udało się zachować intymność do końca. karmiłam 9 miesięcy i nigdy przy kimś. To były nasze chwile i po czasie każdy rozumiał, że ma wyjść do drugiego pokoju kiedy mały chce jeść. U lekarza zawsze udawało mi się znaleźć odosobniony korytarz, narzucałam na ramię pieluszkę i małego chowałam pod nią i jadł. Nie pozwoliłam na pozbawienie mnie intymności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, u mnie skończyło się na zamiarach, a wygrała wygoda :/

      Usuń
  3. Ja karmiłam małego Antuana wszędzie tam, gdzie zażądał, ale piersi jednak zostały tylko moje - nikt nigdy ich nie widział (najwyżej tyle ile normalnie w dekolcie). W ruch szedł szalik, chusta, pielucha lub cokolwiek innego i inni widzieli, że karmię, ale piersi nie było jak oglądać. Teraz robię to jeszcze swobodniej, bo wiem, że nic nie widać. Ćwiczyłam przed lustrem i byłam wielce zdziwiona, że tak zgrabnie sobie z tym radzę:) spróbuj, może okaże się, że niepotrzebnie się stresujesz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że widać mniej niż sądzę. Chyba muszę poćwiczyć jak Ty :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...